Początek nowego roku szkolnego na Madagaskarze

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Korzystając z tego że jestem w stacji głównej, przybyłem tutaj z naszymi katechistami na kilkudniowe spotkanie formacyjne, piszę kilka słów o tym co się u nas dzieje.

Dzięki łaskawości Bożej i przychylności przełożony, zaczynam siódmy rok posługi w dystrykcie misyjnym Ankazoabo, a szczególnie w jego północnej części. Mam wrażenie jakby życie co raz bardziej nabiera tempa. Od samego początku istnienia szkoły w Tandrano, 4 lata, walczyliśmy ze słabą frekwencją,  w tym roku niespodziewanie przybywa nam dzieci, rodzice z innych szkół przenoszą dzieci do nas. Jeszcze daleko jest do tego aby mówić o samofinansowaniu się szkoły, ale już jest bliżej niż dalej. Bogu niech będą dzięki.

Mamy także bardzo duży (za duży) przyrost wychowanków do internatu. Na zdjęciu zrobionym przed wczoraj jest ich 43, ale dzisiaj to zdjęcie jest już nieaktualne, bo wczoraj przybyła dwójka i liczba ta może jeszcze wzrosnąć, a internat jest przewidziany na 32 osoby. Jak by wpadł do nas sanepid z Polski to bym nie wyszedł z kryminału. Obecnie „na siłę” szukamy jakiś rozwiązań aby pomieścić taką liczbę. Już przy ostatnim trymestrze minionego roku szkolnego powstała „filia” na jednej z wiosek, obecnie jest tam 15 dzieciaków z tendencją wzrostową. Nie ma żadnego przygotowanego zaplecza, katechista przyjął dzieciaki do siebie pod strzechę. W zeszłym tygodniu w czasie gotowania posiłku dzieciaki spaliły mu dom z całym jego dorobkiem życiowym. Dobrze że nikt tam nie zginął. Obecnie rodzina i wychowankowie mieszkają w kaplicy, która jest również szkołą, aż do znalezienia jakiegoś rozwiązania.

Wzrasta liczba szkółek na wioskach, na dzień dzisiejszy 16 miejscowości ubiega się o szkółkę misyjną. Rozchodzi się sława naszej kilkuletniej pracy, co raz więcej ludzi widzi dobro jakie przynosi szkółka katolicka. Na pewno pomaga nam w tym niewydolność państwa w dziedzinie edukacji. W kilku miejscowościach już się rozpoczął nowy rok szkolny, w innych ruszy lada dzień, ale na pewno będą i takie gdzie nie wystarczy zaparcia mieszkańców aby sprostać wymaganiom jakie stawiam dla zaistnienia szkółki.

Do przegranych z omawianych spraw zaliczam nie ruszenie w tym roku ze szkółką zawodową, powód – brak chętnych.

Hasło, które przyświeca szkołom katolickim na Madagaskarze to: „Sekoly taniketsany Fiangonana” – szkoła posiewem wiary.

Niech Pan błogosławi i strzeże

Ludwik MSF